poniedziałek, 16 maja 2011

We are .

Hej .
Sama nie wiem, czy zabierać się do tej notki, czy sobie odpuścić ...
Na swojego bloga praktycznie nie wchodzę, niestety nie zapowiada się, żebym w ciagu najbliższych kilku dni zaczęła, boo ...
JUTRO JEDZIEMY DO WROCŁAWIA :D
Tak, pierwsza wycieczka z nową klasą, będzie się działo < przynajmniej mam taką nadzieję xd > .
Tzn. nie odbierzcie tego źle, bez żadnych skojarzeń, nie jestem na tyle ...
Nie wiem jak to nazwać . ;p
W każdym razie chodziło mi raczej o jakoś fajnie spędzony czas a nie o ... < tu pozostawię znaczącą spację > .
Kupiłyśmy z Madzią balony, Picolo i inne zbędne rzeczy, chyba nam się nudziło .
Kolejnym genialnym pomysłem jest miska, łyżka, karton z mlekiem i płatki w torbie podręcznej . xdd
Przecież nigdy nie wiadomo kiedy nadejdzie ochota na płatki < szczególnie w przypadku osób, które uwielbiają mleko :D >, a takiej okazji się nie marnuje, dlatego właśnie biorę ze sobą te dodatkowe kilogramy w bagażu, który i tak jest już wybitnie ciężki < bo jak mogłam nie wziąść koca, wielkiej poduszki, maskotki < tak, wiem dzieciak ze mnie xdd ale kiedy jest mi smutno muszę się przytulić, a ja nie mam do kogo, więc zostaje miś ;c > i innych miłych rzeczy ; ) > .
Postaram się zrobić duużo nowych zdjęć i podzielić się z wami relacjami, ale to po powrocie .
Mam nadzieję, że rano odzyskam głos, ponieważ teraz ledwo mówię przez moje uwielbienie do śpiewania, a raczej darcia się . . .
Ale chciałam żeby brzmiało ładnie :D < na chęciach się skończyło xd > .
Dobra, ja lecę pograć chwilkę w matę, bo mam trochę za dużo energii i potem odpocznę chwilę < spać chyba nie będę, ewentualnie przeniosę się z lapkiem do łóżka :D > .
Trzymajcie się .
Paa .






niedziela, 8 maja 2011

Decode .

Hej . . .
Wiem, że piszę tu bardzo rzadko, ale naprawdę ostatnio nie mam siły jakoś się zebrać i stworzyć normalną notkę .
Moje życie aktualnie polega praktycznie tylko na wkuwaniu do wszelkich poprawek oraz czynnościach fizycznych typu taniec czy bardzo długie, samotne spacery < ostatnio strasznie je polubiłam > .
Spędzam też czas myśląc, szczególnie na tematy " co by było gdyby ? " i rozmawiając z ludźmi, ponieważ to rozmowa potrafi najlepiej poprawić mi humor .
Ostatnio np. idąc z Nicolą chodnikiem, w środku miasta ona rzuciła jakieś stwierdzenie, a ja nagle się popłakałam .
Na szczęście miałam zeszyt, którym mogłam zasłonić twarz . xdd
Od jakiegoś czasu jest we mnie więcej emocji, niż można by było się spodziewać, po prostu jedna wielka mieszanka .
Odwala mi i od kilku godzin słucham Just a Dream, w wykonaniu Sam'a Tsui i Christiny Grimmie .
Ok, dobra nie chciałam się rozpisywać, tylko powiedzieć, że narazie chyba postów nie będzie, nie mam weny . ;c
Przepraszam .
Trzymajcie się .
Paa .

wtorek, 3 maja 2011

Make you feel my love .

Cześć . ;D
Jest długi weekand, a ja zupełnie nie mam siły do zrobienia czegokolwiek .
Kolejny wieczór siedzę bezradnie przed laptopem, z słuchawkami na uszach i po raz kolejny zastanawiam się nad tym wszystkim co mnie otacza .
Kilka ostatnich dni spędziłam z Martuś, a dzisiejszy wieczór z Nicolą .
Działo się tyle rzeczy, tak wiele momentów było naprawdę wyjątkowych, że nie sposób tego opisać, dlatego nawet nie zamierzam próbować . ;p
Zrobiłyśmy mnóstwo zdjęć, spacerowałyśmy, gadałyśmy, śmiałyśmy się i wymyślałyśmy bardzo piękne choreografie < szczególnie wieczorem, podczas nagrywania tego super układu, a potem naszych solówek, haha > .
Dzisiaj podczas tańca zaczęłam się jakby przenosić w różne miejsca i wyobrażać różne sytuacje, wreszcie doszło do tego, że zaczęłam płakać .
Na początku otarłam ręką kilka łez i chciałam kontynuować, niestety nie dałam rady i zrezygnowana padłam na łóżko .
Włączyłam kilka smutnych piosenek i przez wiele kolejnych minut siedziałam z głową schowaną w poduszkę, do której byłam " przytulona " powoli dochodząc do siebie .
Planowałam wrócić przed lustro i ćwiczyć dalej, ale rodzice wpadli do domu, więc wyszłam na świeże powietrze, już trochę przesiąknięte zapachem deszczu .
Długo spacerowałam z pieskiem, narzucając sobie kolejne refleksje .
Po powrocie zastałam w domu gości, tzn. kuzynkę i jej rodziców .
Pogadałam chwilę z nią < ale na takie suche tematy, ona ma jakieś 8 lat > , a po chwili przyszła Nicola .
Hmm, miałam nie opisywać dnia, ale dobra już prawie koniec . xd
Zaczęłyśmy tańczyć, a potem parodiować YCD .
Kiedy po 22 ją odprowadzałam, uznałam że to najdziwniejsze odprowadzanie jakie kiedykolwiek widziałam .
Byłam w za dużych dresach, na rolkach, z parasolem, w deszczu, w ciemności . . .
Tzn. jeszcze kiedy szłam z nią to było ok, gorzej kiedy zostałam sama .
Jechałam chodnikiem i ciągle się bałam, że wjadę w coś i wpadnę w kałużę itd .
Przez ten strach i ostrożność jechałam do domu ok. pół godziny .
Później ogarnęłam pokój i zaczęłam myśleć .
I tak do teraz .
To chyba wszystko, idę odpocząć . ;]
Trzymajcie się .
Paa .